Zjazd Maskotek

Rowy lipiec 2011
Jubileuszowy V Ogólnopolski Zjazd Maskotek w Rowach przeszedł już do historii, już na starcie będąc wydarzeniem roku. Jego ogrom zaskoczył samych organizatorów, a turystów wprawił w osłupienie rozmach przedsięwzięcia.
Maskotki miały pełne ręce, macki i czułki roboty już od piątku, uczestnicząc w promocji londyńskim autobusem.
Przejechały nim Słupsk, Ustkę i Rowy, wzbudzając uśmiechy, wiwaty i gesty przyjaźni. Ten rodzaj promocji maskotek odbywał się po raz pierwszy.
Drugi dzień ciężkiej pracy maskotek  zaczął się na oddziałach dziecięcych słupskiego szpitala, dokąd maskotki pojechały przed południem.Chore dzieci z uśmiechem przyjęły sympatyczne pluszaki, które rozdawały upominki i książeczki. najmłodsi nieco się obawiali, ale kiedy oswoiły się z obecnością niecodziennych gości, zaczęło się przytulanie i głaskanie. Również dorośli chętnie wyglądali ze szpitalnych okien, machając do maskotek. 
Prosto ze szpitala maskotki pojechały do Rowów, gdzie stały rozstawione namioty gości. Wśród wielu barwnych stoisk nie zabrakło również Zakładu Zagospodarowania Odpadów. Organizatorowi - Gminie Ustka - chodziło nie tylko o kosmiczną zabawę, ale także o uświadomienie wszystkim, jak ważna jest rola ekologii w naszym życiu. Segregowanie odpadów,  niezaśmiecanie lasów, budowa nowej oczyszczalni ścieków - to wszystko oddziałowuje na przyszłość Gminy Ustka. Każdy chce wypoczywać w czystym i przyjaznym miejscu.
Miasteczko namiotowe ruszyło o godz. 16.00. W namiotach można było dostać gadżety i upominki. Na stoisku ZZO uczestnicy uzyskali szereg informacji na temat ekologi oraz na temat Miasta Poznań.
O godz. 17.00 rozpoczęła się parada. Przemarsz korowodu, zaplanowany początkowo na pół godziny, przeciągnął się trzy razy.  Wszyscy zatrzymywali barwne postacie, w tym Felka Flaszkę i Brata Peta którzy z uśmiechem na twarzach przytulali najmłodszych uczestników. Maskotki dotarły na scenę, gdzie były prezentowane.